Wrzesniowa
edycja
ligi
7-8
IX Cerna Hora
Wrześniowa edycja Ligi miała miejsce w czeskich Karkonoszach. Podobnie jak
poprzednie spotkania była to impreza raczej kameralna. Na zaproszenie
odpowiedzieli przedstawiciele pięciu klubów w sumie 12 pilotów. Kilku z
nich pokonało spore odległości aby stawić się na odprawie (Gekony,
Pro-Paragliding).
W
sobotni poranek przy prawie bezwietrznej pogodzie pierwsze chmury
kłębiaste
pojawiają się
się już przed 9:30 i rozwijają się bardzo intensywnie. Na odprawie o
godzinie 11:00 zapada decyzja o przemieszczeniu pilotów na Cerna Hore.
Z
powodów niezależnych od organizatora okno startowe zostaje otwarte dopiero
o 14:00. Wszyscy zdają sobie sprawę, że jak na panujące warunki to o
godzinę z późno. Zaplanowana trasa 32Km to wyścig typu "Race to Goal"
docelowo-powrotny z czterema punktami zwrotnymi.
Wszyscy piloci wystartowali do konkurencji. Warunki termiczne są bardzo
dobre; noszenia 2-4 m/s niestety podstawa ustaliła się na poziomie 1800
metrów. Punkty zwrotne zalicza się dosyć szybko. Około 15:30 czołówka
zawodników bedąca mniej więcej na 20 kilometrze trasy melduje
niebezpiecznie budującą się chmurę,
która blokuje
dostęp do ostatniego punktu zwrotnego. Organizator podejmuje decyzje o
przerwaniu konkurencji. Duch walki nie ginie jednak w zawodnikach i
przenosi się na nocną impreze we Vrhlabi. Rywalizacja toczy się dalej
przy stołach bilardowych i na torach kręgielni.
Kolejny dzień przynosi poprawę warunków termicznych. Nasila się za to
wiatr z kierunku SE. Zapada decyzja o rozegraniu następnej konkurencji z
Cernej Hory. Początkowo planowana trasa docelowa, po obserwacji poczynań
pilotów rekreacyjnych, zostaje zamieniona na przelot otwarty z zadanej osi
z jednym punktem
zwrotnym. Punkt zwrotny stanowi wieża widokowa na Predni Zaly oddalona o
11.3 kilometra. Okno startowe zostaje otwarte o godzinie 13:00. Warunki do
startu są bardzo trudne z powodu odchyłki wiatru, mocnej termiki i
nadzwyczajnego tłoku na startowisku. Zawodnicy zwlekają ze startem
obserwując rozwój sytuacji.
Przez stoki
Cernej Hory przechodzi kilka "złych bąbli", które sprawiają wiele
kłopotów. O sporym szczęściu może mówić Alek (i nieznany czeski
pilot), który właśnie przez taki termiczny wir zostaje dosłownie
wyrwany z ziemi w powietrze. Dochodzi do splątania dwóch paralotni w
powietrzu.
Na szczęście obaj wychodzą z tej opresji obronną ręką. Nagrodą za te
trudności są noszenia dochodzące do 4-6 m/s i zachmurzenie 2/8 Cu z
podstawą na 2400 metrów. Chmury na sporym obszarze rozbudowują się
umiarkowanie
i dzięki temu
możliwe jest bezpieczne latanie na dużych wysokościach w wielu zakątkach
Karkonoszy. Większość pilotów dociera w okolice punktu zwrotnego. Najdalej
ze wszystkich poszybował Grzegorz Olejnik czym umocnił swoją pozycję
lidera zawodów.
Zebranie raportów odbyło się tradycyjnie w restauracji Mestansky Dum.
W czasie rozgrywek panowała sympatyczna, sportowa atmosfera, za która
chcemy serdecznie zawodnikom podziękować.
Sezon ligowy 2002 jest zakończony.